Taka mała krytyka

Dziwią mnie te dzisiejsze blogi. Kiedyś było inaczej. Pisanie należało do najzwyczajniejszych ludzi, pisał człowiek każdego typu i niemal każdego ktoś doceniał. Teraz promuje się blogi przede wszystkim pisane profesjonalnie, a szarych obywateli się ignoruje. Prawie nikt nie komentuje, bo przejrzałam różne, nawet polecane, blogi pod tym kątem (nie liczę najpopularniejszych, bo one nabijają sobie statystyki sławą samej piszącej persony), prawie nikt nie czyta.

Przyznam szczerze, że wróciłam do pisania w celu podłechtania swojego ego, żeby zobaczyć, że ktoś czyta, że ktoś docenia. A patrze, wszyscy samolubni, piszą swoje, a nie zwrócą uwagi na innych. Kiedyś było inaczej. Komentarze liczyło się w dziesiątkach, teraz jeden to już rewelacja. Można było bogato podyskutować. Teraz… coś jest nie tak, zdecydowanie nie tak…