Witam po przerwie

Jejka, od wtorku nie miałam neta i na Dentonecie z 10 stron beze mnie napisali@.@ Teraz mam tyle do nadrobienia, a jeszcze mam całkiem nową informację… Bo wczoraj niespodziewanie się dowiedziałam, że jestem przygotowana do zabiegu… 10.07 mam jechać do chirurga na konsultacje i może już ustalanie terminu operacji, tylko nie wiem jak to będzie, bo w tym samym dniu mama musi iść z Matim na komisję w sprawie zasiłku pielęgnacyjnego (bo mu się kończy, jak nie dostaie to będzie bieda), a sama chyba nie mogę tam pojechać (chyba że na upartego). Jeszcze mama ma dzwonić do ortodontek 5 albo 6.07 i się więcej dowiedzieć…

(No paczcie, teraz się forum zacięło…)

 

Z tym wszystkim to mi nie bardzo, bo z tą jedną dobrą informacją nadeszły same złe i normalnie już nie chce mi się o tym myśleć… Pierwsze, że mi mama znowu łaskawie przypomniała, że będę musiała powiedzieć chirurgowi o krwi (a właściwie, że jej nie chcę) i zaczęłam nad tym jeszcze bardziej gorączkowo się zastanawiać. Potem Kuba skasował mi wszystkie dokumenty (ma szczęście, że przeżył) naprawiając kompa (tak to jest – zamiast nagrywać docsy na płytę każe je dać na dysk D), jeszcze Mati zrobił aferę, bo Kuba koniecznie chciał, żeby zanim zacznie cokolwiek z kompem robić w pokoju musi być czysto i zaczął mu wywalać niepotrzebne rzeczy (było śmiechu – żebyście wiedzieli co on tam miał – ale i nerwów), a na końcu w nocy się poryczałam i teraz siedzę z lekka podpuchnięta.

Ciekawe co będzie, jak mama zadzwoni i powie, że chce przenieść konsultację na inny termin (tak, chyba na za rok!).*

Jeśli pójdzie dobrze, to zrobią mi opkę jeszcze w wakacje, jeśli nie, to najwcześniej będę mogła sobie na nią pozwolić dopiero w październiku albo później. Niestety na początku roku szkolnego** wybieramy tematy na maturę ustną z polaka (już się tego dowiedziałam), a tego nie mogę tak ot olać, bo będę miała problem.

Wczoraj mnie jedna lekarka oglądała, nie wiem jakaś od sprawdzenia przygotowania do zabiegów, oceniła, że jest całkiem ok. Tylko pani R. powiedziała, że 4 (znaczy ząb) trzeba jeszcze przesunąć, ale to później; trochę się boję, że chirurg mnie za to odeśle z kwitkiem, bo na Dentonecie się różnych rzeczy o takich sprawach dowiedziałam i strach…

***

Nie mam jeszcze Firefox’a zainstalowanego, jak ja wejdę na Nizgar?? A siora ciągle się upomina raz o to, raz o tamto… Kuna, po co ja się zwykłą grą przejmuję???

***

Fajnie*** teraz wygląda na naszej Sali Królestwa. I Fajnie***, że zastrajkowałam i tylko raz tam byłam – przykrywałam krzesła folią, żeby nie zamokły. Żebyście wiedzieli co to za praca! To tak samo jak w szklarni i jeszcze trzeba biegać, wiązać, kleić…

Ale jak znam życie, to do końca wakacji albo nawet lipca Sala będzie jak nowa.:)

Z leksza bzdury o tym pożarze pisali w Gazecie Malborskiej, ale to nic.

***

Jeszcze jedna sprawa: chciałabym sobie zrobić zdjęcia z pobytu w szpitalu (pre-op i post-op), a do tego muszę mieć kogoś, kto mi je zrobi, a nikt z rodziny nie będzie do mnie codziennie jeździł z Malborka po jedną fotę, a nie wiem, czy jacyś znajomi z Gdańska mają aparat cyfrowy. Chcę, żeby ludki z forum zobaczyli jak wygląda pacjent w każdym momencie leczenia i oni też tego chcą… Tak że muszę znieść sesję.

Dostałam dokumentacje od ortodontek i oglądałam sobie moje piękne uzębienie na prześwietleniu i na karteczce z analizą tegoż zdjęcia ortodontek (obrys twarzy ołówkiem, zaznaczenie patologii w ustawieniu kości itp.)

***

Mama mnie pytała parę razy, czemu ja tak ciągle czytam to forum i gadam o progenii. Kto mi się dziwi? Pewnie, że jestem nastawiona przez forum tylko na moją wadę, bo się z tym raz po raz stykam, a zresztą mam prawo interesować się WŁASNĄ CHOROBĄ, co nie?

 

Chyba teraz jestem w fazie „miania depreszki przedoperacyjnej”; już o tym Any-jakoś tak pisał (czy pisała) i to chyba teraz za mnie chwyta… Od stycznia bodajże… Jak mi się termin opki przeciągnie, to ja nie wiem, co ze mną w szkole będzie…

 

 

Dobra, już nie będę truć, papa, do przeczytania, dalej nadrabiam zaległości w bieganiu po necie.

~rozkojarzona

 

P.S. Jeszcze wracając do sprzątania Mateuszowych rzeczy: w pewnej chwili stwierdził „Ja nie wiem, czemu wydałem na to kasę!”. Chyba był pijany. Potem sam się z tego śmiał…

P.S.2. Nie mam w ogóle nastroju zająć się WENĄ. Nie wiem co z nią będzie. Jeszcze przez Kubę straciłam artykuł i nie chcę go pisać od nowa… Strach się bać, no wszystko na raz! Jak tak dalej będzie to się chyba powieszę!:(

1 lipca 2006

P.S.3. Właśnie się dowiedziałam, że ten „chirurg”, co mnie prawdopodobnie ma operować, to partacz, a ze mną będzie jechać do niego moja znajoma, którą operował. I na 80% będę miała operkę w Wa-wie, tylko nie wiem teraz kiedy. Ale ok, przynajmniej wiem, na czym stoję.:)

______

* Gdyby był inny szybki termin oprócz 10.07 to by o tym ortodontki mówiły, a nie mówiły, co znaczy, że późniejszy będzie dopiero za 2 miechy jak nie dalej… Czyli w takim wypadku z wcześniejszej opki nici…>:(

** A propos, wiecie, że rok szkolny zaczyna się 4.09?

*** Tutaj to ironia jak się patrzy.

 

… ?

Czy często macie w sobie taką myśl, że chcielibyście się gdzież schować?

Gdzieś daleko czy całkiem blisko?

Dlaczego?

Czy czymś nienormalnym jest, jeśli ktoś marzy o tym w każdej chwili swojego życia?

Jak myślicie?

Jeszcze czerwonym pachem i wakacje;P

Koniec roku to najfajniejszy dzień szkolny, czyż nie? Byłam na środku, dostałam walkmana (ql, se słucham starej muzy z kaset:P) za WENĘ, pani B. była bardzo wzruszona misiem, a raczej słoniem, i kartką, wszyscy z klasy zdali (oblewamy to?), były zdjęcia i ogólna radość.

Pochwalę się moimi ocenami:):

  1. Język polski                                                         3
  2. Język angielski                                                   5
  3. Język niemiecki                                                  4
  4. Historia                                                                 2 (nie komentować:P)
  5. Matematyka                                                        5
  6. Chemia                                                                  3
  7. Geografia                                                             3
  8. Podstawy przedsiębiorczości                         5
  9. Technika biurowa                                               5
  10. Merketing                                                             3 (aaaaaaaaaa!!! Czemu???)
  11. Elementy prawa                                                 4 (no niestety…)
  12. Ekonomika przedsiębiorstw                            3 (jawna niesprawiedliwość, ale ok)
  13. Rachunkowość przedsiębiorstw                     5
  14. Technologia i towaroznawstwo                      4
  15. Język angielski zawodowy                              5
  16. Pracownia ekonomiczno-informatyczna    5
  17. Praktyka zawodowa                                         6
  • zachowanie                                                         bardzo dobre
  • szczególne osiągnięcia                                    jedna wielka „zetka” (akurat!)
  • średnia                                                                4,12 (po japońsku, jak to dyr mówi)

Ale niestety nie obyło się też bez smutków – odeszło bodajże 6 nauczycielek, w tym 3 na emerkę (chociaż będą jeszcze uczyć klasy maturalne). Życzę im powodzenia:).

***

Co myślicie o wakacjach? Niezbyt sobie ufam po ostatnich kilku. Znowu będę taka nerwowa, że bez kija nie podchodź:(. Za to umilę sobie wolne chwile wyjazdami (jak już chyba mówiłam, do Nadarzyna, i może gdzieś jeszcze), spacerami z psem (a to gupek;P), truskawkami itp. Ale na sam przód nadrobię braki w sprzątaniu w domu i zrobię genaralny porządek w pokoju i będę więcej pomagać mamie… Jakoś będzie, nie?

 
:)
__________
P.S. Mama założyła się rano z Matim, że [Mati] wyjdzie na środek za ubranie (tj. garnitur), a ja skorzystałam z okazji i założyłam się, że któreś z nich nie wygra. Wygrałam ja i Mateusz.
:)