To możliwość spełnienia marzeń sprawia, że życie jest tak fascynujące. – Paulo Coehlo

Miałam napisać coś o 2 moich szanownych kolegach z klasy. Czyyli tak: SZ. P. Arkadiusz Lipecki i SZ. P. Krzysztof Gryzło. Starczy?

Jestem w szkole i słucham rozmów kolegów i koleżanek z klasy, i słyszę, jak mówią oni o np. samochodach. Może nie popisują się tak mocno, że mają prawo jazdy, ale mówią jak „starzy wyjadacze”, a ja się temu dziwię, bo nawet moi rodzice nie mają samochodu, a tu nagle ktoś w moim wieku mówi „Mój samochód”. Odnoszę wrażenie, że oni są jakoś tak lepiej przystosowani do życia, a ja niestety muszę być na uboczu…
To nie tak, że tylko to mi każe tak myśleć, ale potęguje moje odczucia, które przez całe życie nachodziły mnie, gdy porównywałam się z rówieśnikami czy w ogóle z innymi ludźmi, nie wiem, może to przez jakiś mój uraz czy coś innego.

 

Kolejne wierszydło

101 problemów
bez rady bez snu
słowa…
moje – zimne
cudze – martwe
wina moja wina twoja
ale czyja?

chcę czegoś
ale co z tego?
chcę nie być
i chcę żyć

ale co z tego?

światło wokół
a ja w mroku…

jaki to ból
wiecie?

(28.05.2006 r.)

Dlaczego resztę spaliłam??

Jestem jak wiersz bez rymu

Nie ogarniam rzeczy które mam we władzy

Nie sięgam wyjścia

Nie sięgam dna

 

Słabowita wybieram się na szczyty

Za wolno idę

Za dużo widzę

 

Otacza mnie pełnia

Księżyca…

 

Bezradna

(24.05.2006 r.)