cze…

Tak że dzisiaj było zakończenie roku szkolnego maturzystów (pozdro dla Mrówki!^^)… Daria ponoć prowadziła ceremonię…  Ania, Krzysiek i Paulina rozdawali kwiaty, a Monika jakieś statuetki czy cóś. Jak wychodziłam ze szkoły to nawet nie spojrzałam, ale co tam…;P fajnie, że skończyliśmy dziś wcześniej lekcje^^; szkoda mi tylko historyczki, że miała dzis taki pechowy dzień;P
Tia… Sobie teraz myślę, jak ja będę za rok przeżywać taki dzień jak dzisiaj… Koniec roku, ale początek największych nerwów, wyobrażam sobie, kurcze…
Przeczytalam teraz w gazecie, ze Łukasz napisal esa do swojego taty (chociaz chyba raczej ojczyma), że chce sie zabić. Aż jestem w szoku0.o
Dorwałam dziś gazetkę szkolną i myslę, że jest… hm… średnia… Mam nadzieję, że to tylko dlatego, że to pierwszy nr i w następnych będzie o wiele lepiej. Chętnie udzieliłabym redakcji małych porad technicznych, np. żeby umieścili informację o „okresie ważności” gazetki, tzn. napisali od kiedy do kiedy ona jest ważna, bo nie wiadomo czy to miesięcznik, czy tygodnik, czy co (no właśnie, CO???), i jeszcze bym poddała im parę pomysłów, chociaż chyba już wszystkie napisałam na forum… Nie pamiętam…
JUtro muszę się wziąć za zrobienie reklamy mojego pisma (no przecież!). Na razie nikt sie do mnie w jego sprawie nie odzywa, dlatego muszę się porządnie zająć marketingiem (a to jest coś, co tygryski lubią najbardziej <radocha>^^^)… A później (tak, żeby do cna wykorzystać dłuuuugi łiiiiikend) zrobię otwierający artykuł do pierwszego nru… VOV, to będzie suuuper łiiiiikend!;) Ale jeszcze pozostaje taka sprawa… Tzn. powiedziałam paru osobom, że spróbuję się wyrobię z wydaniem „WENY” do wakcji, a tu niestety na to się nie zanosi… i co teraz?… Muszę pogonić Arletken z zakożeniem działalności, co nie? Czekam też na ogłoszenie wyników konkursu, bo od tego chyba wiele zależy, a tak mi się przynajmniej wydaje…
A teraz pozdrówka:
- dla Mrówki, która od dziś ma „wakacje”,
- dla Aishy, kora chyba teraz pisze testy kompetencji,
- dla Hermy, która też pisze testy,
- dla dyrektora, który ściągał na sprawdzianach;),
- dla redaktorów „Dream Catchera”,
- dla Frans, która pisze dla mnie o moich ulubionych sławnych osóbkach.
- dla zostaw, który zawsze służy dobrą radą,
- dla klasy, która była dzisiaj bardzo cicho (ciekawe jak to się stało?:P),
- dla matiego, ktory każe mi się wpisać do jego nowego pamiętnika,
- dla zupki chińskiej, która była dzis na… na… na.

Joł kaman

ciekawa jestem co z tą szkolna gazetką, nawet nie wiem po ile jest i gdzie ja mozna kupic, bo kurde klasa musiala wtedy halasowac, jak oglaszali:(
wczoraj  nawet zdążylam dojecha z Gdańska na 5 lekcji, sie mi tak szczesliwie udalo zdazyc na pociag do malborka o 9.41 (SKM-ka, lol). gadalam z lekarką i powiedziala, ze nie wie czy sie wyrobie z prostowaniem zebow do wakacji i kurcze operacja sie znacznie opozni…
dzis na rachunku bylo ciekawie, bo pani nie pzryszla na pierwsza lekcje i siedzielismy i przyszedl galicki, zeby nas popilnowac zebysmy byli cicho. a na pocztaku lecji ja z goską napisalysmy nowy plan (przy czym cosik mi sie poplątało…:P). taki mamy smieszny plan… ale za to nie ma nigdzie napisu „7.10″ I TO JEST PIęKNE!!! a w czwartki wychodzi na to, ze ja bede miala 4 lekcje (ou) I TO TEż JEST PIęKNE!!!;)
no kurcze zrobili sobie ze mnie speca od marketingu, no po prostu kaza mi robic sobie reklame!… teraz pod ogien pojdzie Sz. P. Arkadiusz Lipecki, zwany Lipskim; ten to nalezy do tej czesci klasy, ktora notorycznie pozycza ode mnie tasme klejaca (haha, ten fakt przejdzie niedlugo do historii, bede go siostrzencom opowiadac!XD).
takie piekne zgjęcie znalazlam w necie:

swietny kot, nie?^^
wczoraj w ogole to brat wieczorem umyslil sobie ze bedzie przenosil kompa ze swojego pokoju do mojego i robil problem kiedy zaraz mialo sie zaczac zebranie i do pozna gral taki to z niego brat. za to teraz bedzie wygodniej dla wsyskich bo on calymi dnami zawsze siedzial w swoim pokoju i nie dal nikomu skorzystac z kompa, a mnie czesto nie ma  w domu bo chodze do szkoly. byle tylko nikt mi nie grandzil o 10 w nocy albo jeszcze pozniej jak to niektorzy potrafia>:(
      
zachęcam do pisania komentarzy na bloga. niektorzy nie wiedza ja kto sie robi, wiec tak: klika sie hiperłącze ktore znajduje sie pod kazdym postem (nie podam nazwy bo zawsze jest inna), potem „skomentuj”, pisze sie text, podpis i klika „wyslij”.

W domu

Juz jestem po odczulaniu, co więcej nawet po przestawianiu mebli w moim i mojego brata pokoju, z czym sama z mamą musiałam sobie poradzić, bo moj drogi brat oczywiscie usiadl i zrzędził zamiast sie ruszyc i pomóc (taki z niego chlop).
tak dla pewności podam adres tej strony o ktorej pisalam dzis rano: www.fido.pl, a juz jak to czytacie jest ona tez zamieszczona w linkach.
Krzysiek Gryzło kazał mi napisać „coś o nim, ale coś miłego”:), więc napiszę, ze codziennie zagląda na mojego bloga… i nie wiem co jeszcze;P
Fajny kot, nie?:

A ten?:

hyhy
Dzisiaj przeczytałam „Granicę” – fajna książka, troche podobna do „Ludzi bezdomnych”